stacje Strona
klasyczna

Menu

Strona główna

Pogoda

Sport

Sprzęt

Stacje

Forum

Strona klasyczna

skionline.pl stacje wiadomości

Szczyrk Mountain Resort startuje z sezonem 20/21 na ...10 dni
Dzisiejszy rządowy komunikat - nie dosyć, że nas zaskoczył - to jest niekonsekwentnym działaniem w stosunku do ustalonego przed trzema tygodniami planu - czyli etapu odpowiedzialności i stabilizacji. Oczywiście, była tam też mowa o kwarantannie narodowej, którą wiązaliśmy z ewentualnym wzrostem zakażeń, którego teraz nie obserwujemy - czytamy w oficjalnym stanowisku PSNiT w sprawie zamknięcia stoków narciarskich.
REKLAMA
Rodzaj prowadzonej przez nas działalności wymaga precyzyjnego zaplanowania kolejnych kroków, a rozruch stacji wymaga decyzji, których konsekwencją jest duży nakład środków finansowych. Ta szczególna zima, w kształcie jakim była przygotowana przez rządzących 23 listopada, pozwalała chociaż na planowanie, a co za tym idzie - przetrwanie. Nikt nie liczył w tym roku na jakiekolwiek zyski.

Dzisiejsza wiadomość jest katastrofą dla branży. Przygotowanie stoków na otwarcie to koszty, które można oszacować na poziomie 1/2 dochodów z zimy, przy założeniu, że mówimy tu o sezonie zimowym, który trwa przynajmniej od grudnia do końca lutego.

Konsekwencją jest totalna klęska dla branży narciarskiej. Zdecydowana większość ośrodków, które zrzeszone są w Polskich Stacjach Narciarskich i Turystycznych generują swój przychód przede wszystkim zimą. Zima dla nas - to być albo nie być.

Dodatkowo, jako branża nie jesteśmy ujęci w tarczach, bo przecież zostaliśmy odmrożeni.

Trudno jest funkcjonować przedsiębiorcom w państwie, które zmienia swoje postanowienia w tak nieprzewidywalny i diametralny sposób. Pragniemy również zauważyć, że branża przestrzegała ustaleń, które zostały wypracowane z Ministerstwem Rozwoju, Pracy i Technologii i Głównym Inspektoratem Sanitarnym. Nie jest tajemnicą, że przy każdym otwarciu stacji były wzmożone kontrole i niejednokrotnie nasi członkowie zgłaszali, iż na stacji " pojawiło się więcej policji, kontrolujących i mediów niż samych narciarzy". Dlaczego zatem, odpowiedzialna branża, a co w kontekście pandemii bardzo ważne - najmniej narażająca na zakażenia obywateli - jest karana za swój profesjonalizm i specjalne, zgodne z narzuconymi reżimami przygotowanie do wymagającego sezonu?

Nasze postulaty nie uległy zmianie w stosunku do tych, które zgłaszaliśmy już od sierpnia. Wszystkie poparliśmy eksperckimi opiniami, nie jest to zbiór pobożnych życzeń, bo należymy do branży odpowiedzialnej za siebie, jak i naszych pracowników i klientów. Upewniliśmy się jedynie, że to, czego się domagamy jest słuszne, dzięki doświadczeniu, które zabraliśmy po rozpoczęciu tegorocznego sezonu, jak i w rozmowach z naszymi klientami, którzy odwiedzali ośrodki narciarsko-turystyczne pod koniec listopada i w grudniu.

Ośrodki nie są ogniskami zakażeń, trudno o zarażenie w trakcie rekreacji na świeżym powietrzu.
Narciarstwo i snowboarding bardzo dobrze wpływają na kondycję psycho-fizyczną społeczeństwa, szczególnie teraz potrzebną.
Ferie zimowe powinny zostać przedłużone na okres 8-10 tygodni (od stycznia do połowy marca).
Warto również zaznaczyć, że zmęczone społeczeństwo i tak wyjedzie na narty do naszych południowych sąsiadów, czyli do Czech i Słowacji. Czy na pewno rząd tego chce?
Przeczytaj także